Czterolistna koniczyna :0)
Wiem, że jest grudzień, ale ja mam jeszcze sporo zdjęć z lata, jesieni... ;0) Przecież muszę je upublicznić ;0) *** Ruivo i BiMbeR ( przydomek trwale przylgnął do biednego Alexa ) ;0) wykorzystując słoneczne, ale już chłodnawe dni września, zorganizowali sobie samotny wypad za miasto, na tzw łono natury ;0) Rozłożyli ciepły, wełniany koc w "morzu" koniczyny i oddali się błogiemu lenistwu pośród zieleni ;0) umilając sobie czas rozmową :0) Zanim usiedli na kocu, BiMbeR wręczył Ruivo koniczynę na szczęście :0) Czterolistną koniczynę :0) Tyle się działo w Klanie, przybywali co raz, to nowsi członkowie ;0) Na półce robiło się coraz bardziej tłoczno i ciężko było znaleźć odrobinę prywatności ;0) A mieli sporo do obgadania ;0) Już od dłuższego czasu planowali wspólną przyszłość :0) Ale zależało im na tym, aby zmiany były ich, a nie Klanu decyzją ;0) Słońce, zielone morze koniczyny, śpiew ptaków, cudne okoliczności przyrody i snucie marzeń na wspólną przyszłość ;0) Pomimo relaksacy...