Posty

Wiosenna moda lalek :)

Obraz
Resztki należy wyrabiać, by robić miejsce na całkiem nowe i niezbędnie konieczne w posiadaniu natychmiastowym włóczynki ;D Wyrabiam je więc uprzejmie ;) Zgodnie z nadejściem nowej pory roku, nastąpiła zmiana ubiorów, mojej kolekcji lalek ;) Agnes - w nowej bluzeczce i spódniczce :)   Sylwia - w nowej sukience i żakieciku :)   Olga - tym razem na sportowo ;)   Barbarella - w nowej sukience balowej ;) na górnych zdjęciach w wersji roboczej, w trakcie przymiarki. i w gotowej kreacji ;)))

"Rumun" czy nie, moje lalki kiecki nowe mają ;)

Obraz
Na drutach powoli się dzieeeeje... to, choć tak, jak obiecałam, napiszę coś o reklamówce ścinków ;) Było nie było, też "obrobione" ręcznie, bo wstręt do maszyny do szycia odziedziczyłam po PraWandzie ;) Jak wiadomo wszem i wobec moją ulubioną pasmanterią w stanie stacjonarnym, jest pasmanteria Ha-Ry :) Tam kupiłam pierwszy motek z którego zrobiłam komin i mittenki... I Tam wracam jak bumerang ;D Skoro w "mojej" pasmanterii mogę dostać wszystko, no prawie, bo kawy jeszcze dziewczyny nie podają ;) to zapytałam o ścinki na kiecki dla lalek... dostałam i ścinki :) Moją radość było widać na kilometr, dobrze że mam uszy bo śmiałabym się dookoła :) do momentu... gdy na ulicy, usłyszałam słowa Małżona Mojego Osobistego: "Ty Rumunie!" ;) Bezdechu chwilowego doznałam ;) i szoku lekkiego też ;D... "Rumun" czy nie, moje lalki kiecki nowe mają ;) Olga wystrojona jest w sukienkę z koła z gorsecikiem i bolerko :D A Agn...

Małe "conieco" ;D ;)

Obraz
Dobrze, że jakiś czas temu Sylwia dostała całkiem nową kreację, to mam co pokazać ;) Czarną sukienkę na jedno ramię z czerwoną różą dla ozdoby ;) Sukieneczkę zrobiłam na drutach i obrobiłam szydełkiem. Kapelusz jest szydełkowy.

Jesienny look lalek ;D

Obraz
Miałam pomysł na śmieszną historyjkę, ale proza życia i nadmiar "radosnych" informacji zupełnie wyczyściły mi umysł :( Mam nadzieję, że to tylko chwilowe "zauroczenie" ;) *** Jak w tytule ;) Sylwia i Barbarella. Kolory ubranek na pierwszym zdjęciu są najbliższe prawdzie ;) Sylwia w nowej, słonecznej sukience :) Barbarella w kostiumie :) Obie lalki na tle wrzosu, który dostałam od Małżonka Mojego Osobistego :D W lekkim zbliżeniu ;) I sporym oddaleniu ;) Jakim cudem ta lalka stoi pod takim kątem? Sylwia, dostała też kołowiec, który na początku wyglądał jak mała meduza, ale "potraktowałam" ją żelazkiem ;) Całość prezentuje się tak: I nawet z tyłu się prezentuje ;)    

Trzykrotki ;o)

Obraz
Laleczki nabyłam sobie, osobiście, drogą zakupu, w kiosku, na pętli tramwajowej, ostatniego dnia wakacji... ...na pocieszenie ;) Uroczystego nadania imion dokonał Małżonek Mój Osobisty ;)   Jadwiga, Kazimiera i Stefania :D Ubrane były koszmarnie, w jakieś skraweczki materiałowe z doszytymi rzepami :) imitowało toto sukieneczki! Brrr ;) Jak można produkować takie maszkarki dla dzieci? Ubrałam więc moje "Trzykrotki", stosownie do wymogów mody obowiązującej w sezonie letnim ;) Zdążyłam jeszcze wysłać je na krótkie wakacje, na Hawaje ;) z biurem podróży "Stare kalendarze" ;D Jadwiga odpoczywała na cudownych plażach Waikiki;) Kazimiera zauroczona była lokalną architekturą, zwiedziła Pałac ʻIolani w Honolulu ;) Przez aktywność wulkaniczną oraz erozję, Hawaje posiadają fascynujące geologiczne cechy, którymi zachwycała się Stefania ;)