Posty

Ms. Marley :o)

Obraz
A właściwie Marley Deluxe Basic z kolekcji MARLEY WENTWORTH* Zdjęcie pochodzi ze strony Tonner Doll Małżonek Mój Osobisty załamał się, gdy zobaczył, co znajduje się w pudełku, które z wielkim namaszczeniem i uwagą wiozłam komunikacją miejską do domu z pracy ;o) Wiedział oczywiście, że bardzo chciałam mieć taką lalkę, ale żeby aż tak? żeby nabyć ją osobiście? drogą zakupu? ;o) Dziecko moje pierworodne orzekło "Ależ mamo, ona jest nieprzyzwoicie ubrana!"  A najmłodsze stwierdziło, z przekonaniem w głosie "To jest Pani Marley" :o) "Pani Marley" przybyła do nas 07.07.2017 roku. Lalka z kolekcji Marley Wentworth™, wykonana jest z wysokiej jakości winylu i twardego plastiku. Twarz ręcznie malowana. Piękne niebieskie oczy z doklejonymi rzęsami i ślicznie wykrojone usta oraz pomalowane paznokcie rąk i nóg ;o) 16" ciałko typu "Chic body", o skórze w odcieniu "Bisque", w pełni artykułowane. Jednym słowem ...

Plenerowo ;o)

Obraz
Wszyscy, kto mógł oczywiście wybrali się na "akcję" wspólnego dziergania ;o) i ja też takie plany miałam :o) Ale, plany planami, a rzeczywistość sobie ;o) Za to w niedzielę też było pięknie, słonecznie i plenerowo a nawet "drucianie" i z niespodzianką ;o) Moje lalki w nowych, letnich kreacjach ;o) Było bardzo słonecznie :o)

Ella, Ella...

Obraz
to kolejna z moich lalek, którą z okazji urodzin, dostałam od Małżona Mojego Osobistego :D "Zamieszkała" z nami 5 listopada, więc na imię dostała Ella, imię Sławomir, ni jak, mi do niej nie pasowało ;D Ella oczywiście natychmiast dostała całkiem nowa bluzeczkę, sweterek, czapkę i getry :) Fotel, na którym siedzi Ella, jest efektem przymusowego leżenia w łóżku, spowodowanego "zarazą" typu dziecięcego, przywleczoną ze szkoły, w ramach rozrywki i integracji szkolno-edukacyjnej, przez najmłodsze nasze dziecię kochane :) Wirus ów, uprzejmie raczył był nas - dorosłych, uziemić na trzy dni, całkowicie eliminując z życia rodzinnego, społecznego oraz zawodowego ;) Za co oczywiście dziecku kochanemu serdecznie podziękowaliśmy, ciesząc się jednocześnie, że nie była to zakaźna choroba wirusowa wieku dziecięcego (ospa, odra, świnka czy różyczka), bo na 100% by nas zabiła ;) Wracając do fotela ;) przy wyżej opisanej okazji powstało kilka innych mebli dla lalek,...

Lalki... Jesiennie :D

Obraz
Miałam dziwne wrażenie, że wszystkie lalki w całym świecie blogowym, poubierane już są, zgodnie z temperaturą panującą na dworze, czyli  jesiennie, tylko moje lalki, takie "osierocone" ;) Skoro przeświadczenie było, to należało coś z tym zrobić ;) Zadbałam więc o to, aby było im ciepło ;) Na początek kilka zdjęć poza domem ;)          I kilka zdjęć w pomieszczeniu ;)              Pochmurna aura i szaro-buro-sine światło nie sprzyja robieniu zdjęć... musi wystarczyć to, co udało mi się uzyskać ;) Wszystkie ubranka lalek wykonałam z resztek włóczkowych, właściwie to same moherki ;D prócz męskiej, melanżowej kurtki, która jest wydziergana z akrylu i jest tak samo sztywna jak jej właściciel ;)

LLL ;) czyli Letni Look Lalek ^_^

Obraz
Ja tylko tak na chwilkę;) Szybko. Wakacyjnie ;) Lalki w plenerze ;D Dzięki dobroci Mateczki Małżona Mojego Osobistego oraz Cioteczki powyższego, które pamiętają o obdarowywaniu mnie skrawkami materiałów, moje lalunie mają nowe kiecki ;) wykonane, co prawda, metodą minimalistyczną, ale są ;) Taka na przykład spódniczka w kwiaty - kawałek materiału z otworem pośrodku i przeciągniętą niteczką, do wiązania w pasie ;) w komplecie z koronkową, białą bluzeczką. Albo pasiasta tunika - prostokąt z rozcięciem na głowę, związany w pasie "sznurkiem" ;) do dżinsowej, różowej spódnicy. Przy szyciu granatowej bluzeczki i spódniczki zeszło mi się odrobinę więcej czasu, bo materiał wymagał podszycia ;) Szycie błękitnej sukienki, było mało kłopotliwe ;) dopóki nie ubzdurałam sobie, że z koronką było by ładniej ;)