Gdzieś mi się ten post w roboczych wersjach "zapowieruszył", więc z lekkim opóźnieniem go publikuję ;0)
🥇⛹🏼♀️🏀🏄🏻♀️🥇
Amelia doczekała się wreszcie listu, w którym siostra informowała ją, że we czwartek o godzinie 11:11 wyląduje samolot z Malibu, którym przylecą jej siostrzenice :0)

Dziewczynki brały udział w Letniej Młodzieżowej Olimpiadzie Młodych Talentów Sportowych, zdobywając pierwsze miejsca na podium w swoich dyscyplinach sportowych ;0)

A nagrodą po wyjątkowo pracowitym roku i ogromnych emocjach związanych z zawodami sportowymi Skipper i Stacie, miały być wakacje z Klanem, u Cioci Amelii :0) Takie było założenie, ale przez obecne trudne i nieprzewidywalne sytuacje na świecie, dziewczynki będą musiały dłuższy czas spędzić z Klanem ;0)
Owen i Amelia odebrali dziewczynki z lotniska :0)

Owen zajął się bagażem dziewczynek, a Amelia zabrała je na górę, do domu i pokazała dziewczynkom ich sypialnię :0) Skipper natychmiast wskoczyła na łóżko z okrzykiem:
- Ale super! Ciociu!
Stacie, młodsza z sióstr usiadła na brzegu łóżka i pokazała cioci medal, który zdobyła na zawodach :0)
Amelia usiadła na łóżku i słuchała :0) a małe sportsmenki opowiadały o olimpiadzie i o zawodach, o locie i o szkole, o domu i ...
i wtedy wszedł Owen z bagażami dziewczynek i pytaniem:
- Na litość, co Wy poupychałyście do tych walizek?!
Bystra Stacie natychmiast odparowała:
- Ubrania Wujku! Do walizek spakowałyśmy ubrania - i uśmiechnęła się szeroko do Owena ;0)
- Ale do kuferka, mama włożyła trochę pieniążków, żeby Ciocia nie musiała się martwić :0)
Dziewczynka uchyliła wieko kufra i oczom Amelii ukazała się jego zawartość ;0)
- Och! - krzyknęła Amelia i zasłaniając ręką usta mruknęła:
- Ładne "trochę pieniążków" ;0)
Amelia szybko zmieniła temat, by dziewczynki nie zorientowały się, że jest do głębi poruszona ;0)
- Chodźcie, wujek zrobi Wam kilka zdjęć :0) wyślemy je mamie, żeby mogła stwierdzić, że dotarłyście do nas całe i zdrowe :0)
Siostry z radością przystały na propozycję, ale koniecznie chciały mieć zdjęcia z ciocią Amelią :0)
- Pięknie dziewczyny! - Owen udawał profesjonalnego fotografa ;0)
- A to ostatnie zdjęcie oprawimy w ramki i powiesimy w Waszej sypialni - oświadczył i mrugnął porozumiewawczo do Amelii, która właśnie proponowała dziewczynkom odpoczynek ;0)
Siostry zgodziły się z ciocią, były zmęczone po wielogodzinnym locie.
***
Gdy dziewczynki poszły do pokoju, Amelia wreszcie mogła porozmawiać z Owenem.
- Owen, czy Ty widziałeś, co moja siostra włożyła to tego kuferka?! Ona chyba całkiem rozum postradała! Co też ta kobieta sobie wyobraża?! - Amelia czuła się urażona
- Gdy dziewczynki pójdą spać, zadzwonię do niej, tak być nie może, zupełnie tego nie rozumiem. Nie rozumiem!
Owen słuchał tego słowotoku i starał się uspokoić Amelię i wytłumaczyć, że jej siostra na pewno nie miała niczego złego na myśli i z pewnością bardzo się ucieszy z telefonu Amelii, pod warunkiem, że się choć trochę uspokoi i jeszcze raz przemyśli sprawę :0)
Amelia niechętnie, ale przyznała mu rację i poszła zobaczyć co robią dziewczynki ;0)

Obie spały :0)
Coraz bardziej uwielbiam tu do Ciebie zaglądać !!! Sesja przewspaniała :) Zapałałam ... żądzą (barbiowego) pieniądza !!!!!!!
OdpowiedzUsuńI bardzo się cieszę :0) i serdecznie zapraszam o każdej porze dnia i nocy :0)
UsuńMuszę Ci się przyznać, że produkcja kuferka wraz z zawartością, zajęła mi sporo czasu :0) po fakcie mnie olśniło, że kilka kart kredytowych załatwiło by sprawę ;0)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :0)
co tam karty plastikowe!
OdpowiedzUsuńdukaty i weksle to jest to!!!
Stacie ma przesłodką spódniczkę -
moja pozostała sztywniarą - dobrze,
że nie widziała ruchomości Twej...
Weksli wolałabym uniknąć, nawet w tym wyimaginowanym świecie ;0)
UsuńOj tam ;0) też mam kilka sztywniar, nie licząc Agenta Sztywnego ;0)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam Inko :0)
Śliczne dziewczynki i bardzo elegancko ubrane - przyjemnie czasem pooglądać też "młodszy element". A Amelia nie powinna się obruszać, utrzymanie dzieci kosztuje, a siostra nie chciała jej obciążać wydatkami :). Kuferek, jak dla mnie wygląda super :). Podobnie zresztą, jak pokoik dla małolat - nic dziwnego, że od razu im się spodobał.
OdpowiedzUsuńJakie to wszystko proste się wydaje ;0) żeby tak było w rzeczywistości ;0)
UsuńDziękuję i serdecznie pozdrawiam :0)))
Swietna sesja <3 Podziwiam ludzi ,ktorzy tworza historie lalkowe <3 Mnie sie nawet nie chce zdjec robic ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :0)
UsuńBawi mnie pisanie takich mini historyjek, ale też nie zawsze mam na to ochotę ;0) a Twoje prace, to co robisz to jest arcydzieło, więc zdjęcia z toku prac w zupełności wystarczą, mówią same za siebie :0) niechęć na pewno jest czasowa ;0)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam :0)
Bardzo mi milo dziekuje bardzo <3 Kazdy robi to co lubi a tobie takie opowiadania i sesje wychodza superowo <3
Usuńja nigdy nie lubilam robic zdjec ;) fajnie by bylo gdyby same sie robily ;) Sle serdecznosci :)
Nie wpadłabym na taki temat sesji! Zresztą nie mam takich gadżetów, o pieniążkach już nawet nie wspominając!
OdpowiedzUsuńA tak na serio - fotosesja jest bajeczna i zdjęcia również :)))
Oj tam, nie wpadłabyś ;0 Ty Olluś masz poprostu wokół siebie piękne okoliczności przyrody, które wykorzystujesz :0)
UsuńDziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam Olleńko :0)
Rewelacyjna sesja!
OdpowiedzUsuńAch, ależ Ci tego Owena zazdroszczę... ;)
No co Ty, to tylko lalek, facet znaczy się ;0)
UsuńHihihi...